niedziela, 24 lutego 2013

Rozdział 11


-Zgadnij kto to ?. poznałam ten głos.
-MEGAN !! odwróciłam się i ujrzałam drobną brunetkę rzuciłam się na nią
-Jak ty się tu znalazłaś ?
-To dzięki twojemu przystojniaczkowi.. pokazała na Justina. Justin  Dziwnie się uśmiechnął  a jo podeszłąm i go utuliłam< kurwa co jest z tym tuleniem xd. >
-Dla ciebie wszystko ! a teraz imprezę czas zacząć ostatnie słowa Justin wykrzyczał do Mikrofonu  zeszliśmy ze sceny a nas  nicki minaj. Weszliśmy w tłum i zaczęliśmy tańczyć nagle JB gdzieś  zginął  odeszłam i usiadłam na boku.
-czemu nie tańczysz?
-Pije. Powiedział smutny,
-Poproszę piwo. Powiedziałam do kelnera, po chwili mniałam przed sobą kufer piwa.  Przechyliłam kufel i wypiłąm do dna.
-Wow. Usłyszałam.
-Justin. Dziś są moje urodziny chodź.  Pociągnęłam go na parkiet i  tańczyliśmy ze wszystkimi…  gwiazdy na scenie zmieniały się kolejno.( nie wiem ile ich Justin zaprosił )
Alkohol  po trochu uderzał do głowy , a ja nie przestawałam tańczyć… impreza była udana wdziałam jak niektórzy wychodzili, niektórzy ludzie których wcale nie znałam podchodzili do mnie chwalili imprezę i składali życzenia…. było już grubo po 2 impreza jeszcze trwała ludzi trochę było nagle ktoś mi szepnął do ucha żebym poszła  do  drugiego przedziału  więc tam poszłam i zobaczyłam nawalonych w 3 dupy chłopaków… <Chris, Ryan, Justin> pobiegłam szukać dziewczyn  ale ich nie znalazłam  więc wróciłam do chłopaków ale to co tam zobaczyłam  mnie złamało.! Justin Bez koszulki a obok niego pół nagie dziewczyny…
-WON!!! Krzyknełam a wszyscy się na mnie spojrzeli…
-Co się patrzycie ?SPIERDALAĆ ! .. Ryan próbował wstać.
-Nie… wy nie..
-Stefani chodź tu ! jest fajnie.! Ty też zciągnij bluzkę ….  Z trudem powiedział Justin..
-HAHAH Śnisz kotku… spiorunowałam go wzrokiem i wyszłam
-Ej  wy ! tak wy chodźcie tu!krzyknełam do przypadkowych w miare trzeźwych chłopaków.
-Co jest Stef ? Nie wiem skąd znali moje imię
-Pomóżcie mi ich przenieść do pokoi! Wzieli Ryana i Chriasa a mi został Justin. ^^
-No to w drogę .. szepnęłam
-Wstawaj JB !  Justin próbował wstać ale nie wychodziło mu to za bardzo próbowałam dodać mu otuchy i się nie śmiać  podeszłąm do niego pomagając mu wstać
- Kurwa zdaje się tak mało ciałą a taki ciężki !!założyłam jego rękę na swoją szyje
-Próbuj iść. Powiedziałam i skierowaliśmy się w stronę drzwi .. Nie było łatwo ja też trochę wypiłam  ale doczłapaliśmy się do pokoju otworzyłam drzwi  i zobaczyłam parę całującą się na łóżku.
-Spadajcie  krzyknęłam  a para od razu wybiegła z pomieszczenia rzuciłam Justina  na łóżko  i zaczęłam mu rozpinać koszulę

-Stef. Poczekaj aż wytrzeźwieję chcę pamiętać swój 1 raz powiedział zaglądają mi w oczy.  Boże on myślał że ja … Hahah JB jest prawiczkiem ? wow. Nie spodziewałam się
-Justin ale ja ie będę tego z tobą robić !  po prostu nie będziesz spał w ubraniach…
-Podnieś tyłeczek. Powiedziałam przez śmiech..
-Śmiejesz się z mojego sexownego tyłeczka ?
-Ależ skąd !xd  wykonał polecenie a ja zdjęłam mu spodnie < bez skojarzeń oczywiście !> przez co został w samych bokserkach, mimowolnie przegryzłam wargę… jego nagi tors… omonom
-Fajny no nie ?  a ja wzdrygnełam przykryłam go kocem i chciałam wyjść.
-Yhymm… a całus na dobranoc?  Uśmiechnęłam się  podeszłam   lekko musnęłam jego  policzek popatrzyłam na niego miał zamknięte oczy i był taki słodki mimo że był pijany. Wstałam i już sięgałam za klamkę  gdy usłyszałam
-Stef ?
-Tak Justin ? odwróciłam się do niego…
-Kocham cię… moje oczy się zaświeciły nadzieją
-Ja cię też… ja cię też Justin… szepnęła i otworzyłam drzwi  sama poszłam, usiadłam przy barze
-Ok. jeszcze jedno piwo proszę .. po sekundzie miałam trunek przed sobą .. bez wahania przechyliłam naczynie i wypiłam wszystko wstałam i poszłam do jednego z pokoi byłam wykończona.. szybko znalazłam drzwi z napisem „jubilatka” zaśmiałam się i weszłam do środka  pokuj się nie wyróżniał niczym od innych. Zakluczyłam drzwi i skierowałam się do łazienki.. wzięłam szybki prysznic i wyszłam .owinęłam się ręcznikiem i stanęłam przed lustrem. Przyglądając się swojemu odbiciu zobaczyłam małą paczuszkę  „ Nikomu nie pokazuj tego prezentu teraz załóż to co jest w szafce… To zostaw na lepszą okazję.. Mam nadzieję że cię kiedyś w tym zobaczę ;* Justin”
Omg ! zaczęłam się śmiać.. co za zboczuch !    nałożyłam ręcznik i podeszłam do szafy w szufladzie leżała moja piżama  założyłam ją i rzuciłam się na łóżko….zanełam lecz nie nadługo.. obudziłam się cała spocona spojrzałam na zegarek 5:00 wstałąm i poszłam do Łzięki.. Byłą burza..  strasznie grzmiało krople deszczu waliły o moje okna  wróciłam do pokoju usiadłam na łóżku.. zapaliłam lampkę i siedziałam w pewnej chwili światło się zgasiło   usłyszałam huk i walnięcie w okno.. wystraszona wybiegłam z pokoju  nie wiedziałam gdzie biegnę wiedziałam że muszę uciec, biegnąc słyszałam gwizdy  i śmiechy jakiś chłoapków. Weszłam do pokoju i wsunęłam się pod  pościel
-WON!  Nie będę się z tobą pieprzył rozumiesz?!!
-Ale ale ja ..
-Stefani..?!! zaczęłam płakać i chciałam wyjść z pokoju
- Nie Stefani czekaj ! zatrzymałam się
-chodź tu . podeszłam i usiadłam na łóżku  Just. Się do mnie przysunął złapał mnie za rękę
-Stefani… Przepraszam myślałem że to ta Hilary… wcześniej przyszłą i namawiała mnie na .. nieważne. Do niczego nie doszło. Ja myślałem ze to ona.. przepraszam.
-Spoko.. ja .. ja już pójdę..chciałam wstać ale Justin pociągnął mnie za rękę  i wyszło tak że ja leżałam a on nade mną
-Skoro tu przyszłąś musiał być jakiś powód…

**
Hejj....! 
Jeśli to czyaci to proszę o zostawienie po sobie jakiegoś śladu.. Proszęęęęę...




piątek, 22 lutego 2013

Rozdział 10


** Oczami JB *** Wróciliśmy właśnie do domu, weszliśmy wszędzie było cicho,  pomyślałem że jest na górze, pobiegłem tam  gdy otworzyłem drzwi zobaczyłem coś cudownego… mój Aniołek zasnął przed Laptopem. Podszedłem i zabrałem od niej laptopa. Zobaczyłem  że na ekranie wyświetlam się Film „ Justin Bieber  Never  Say Never „ moje kąciki ust natychmiast powędrowały do góry. Oglądała mój Film…. Popatrzyłem na nią przykryłem kordłą,  i pocałowałem w czoło. „Dobranoc Skarbie „ szepnąłem i ruszyłem w stronę drzwi..-Kocham cię Justin…-Co ? odwróciłem się w jej stronę, lecz ona nie reagowała, dalej spała, czyli powiedziała to przez sen. Awww… -Też cię kocham Aniołku… szepnąłem i wyszedłem  umyłe się i położyłem spać., byłem zmęczony dzisiejszym dniem. Zasnąłem.** Stef **Obudziła się  byłam wyspana i zadowolona , wstałam posłałam łóżko  ubrałam się i zeszłam na dół.-hej :)Hej, elo, cześć.-Siadaj jeść mała i jedziemy do szkoły.Usiadłam koło JB. A ten tyko dziwnie się uśmiechnął  zjadłam i odstawiłam talerz do zmywarki…-Gotowa !-Jedziemy dziś Samochodem.-OK.-Ja prowadzę ! krzykną Jb   i wpakował się do samochodu.  Ja usiadłam obok niego.-Gdzie wy byliście cały wczorajszy dzień ?-Babcia Miley potrzebowała pomocy przy przeprowadzce-Nie mogłam jechać z wami ?-daliśmy sobie radę…. Nikt więcej się nie odzywał. Dojechaliśmy do szkoły gdzie wszyscy się rozdzieliliśmy, dni mijały wolno i nudno..  codziennie ćwiczyłam i wymyślałam nowe układy.. miałam nawet czas by napisać piosenk… Wszyscy mnie jakby unikali  większośc czasu spędzałam sama. Nadszedł Piątek tak błagany piątek…  po szkole wróciłam do domu tak jak  myślałam nikogo nie ma. Rzuciłam torbę  i poszłam na górę  wchodząc do pokoju zauważyłam duże pudło na Łóżku… podeszłam a obok była kartka „  Będ o 18 Twój Justin :**”  uśmiechnęłam się i otworzyłam pudełko.. oczy mi mało co nie wyszły na wierzchhttp://www.polyvore.com/wyj%C5%9Bcie_na_gale/set?id=70633722 Chwyciłam sukienkę i przyłożyłam ją do klatki piersiowej „ Kocham cię Justin „  była już 16 więc wzięłam pudełko i ruszyłam do Łazienki  byłam ciekawa co Just. Wykombinował . wzięłam prysznic  ubrałam to cudo. I zrobiłam makijaż, Podkręciłam włosy musnęłam usta błyszczykiem i podeszłam do lustra.
-Wow Stefani Wyglądasz… Cudnie.  Powiedziałam sama do siebie.  Spojrzałam na zegarek była już 17. 30. Zeszłam na dół do kuchni nalałam sobie  soku po czym go wypiłam. Bosz byłam taka ciekawa co on wymyślił. I gdzie są wszyscy!?  Sięgnęłam po tel. I wykręciłam numer Kamill1,2,3, sygnały i odebrała-Hallo ?-Kamill ? Gdzie wy się podziewacie ?-My ? Y ? Gdzie ….?  Jesteśmy na Y… Lotnisku.. tak jesteśmy na lotnisku bo widzisz my….. pojechaliśmy po  rodziców i pania Pattie-Znowu beze mnie ?-Just. Mówił że gdzieś cię zabiera więc  nie chcieliśmy przeszkadzać.-Yy.? On jest z wami ?-Nie ? zabrzmiał dzwonek do drzwi.-Kończę. Wracajcie szybko. J  Pa rozłączyłam się pobiegłam do drzwi Justin stał tyłem i mamrotał coś pod nosem.
-Justin ??-Steff… yy Wow. To ty? Ślicznie wyglądasz  jąkał się
-To ty wybrałeś Sukienkę-Nie.. to nie przez Sukienkę…. Zaśmiałam się cicho-Weź bo się rumienię. -To dobrze. :) gotowa ?-Jasne  zamknęłam drzwi i wyszłam-Justin ?-Tak ?-A… Czemu i gdzie mnie zabierasz?.-Załóż to i nie podglądaj.  Powiedział podają mi przepaskę na oczy-Ty chyba śnisz Bejbe !!xd  Justin nachylił się i zawiązał mi opaskę  na oczach.przybliżył swoją twarz do mojej i prosto w usta powiedział „ Nigdy nie mów Nigdy „ i odsunął się… czułam że się uśmiecha  nie odzywałam się nic więcej. Czekałam aż Jb pozwoli mi zdjęc materiał  jechaliśmy z 20 minut nagle samochód się zatrzymał -Poczekaj. Powiedział po czym wyszedł.-A mam innę opcję ?powiedziałam z kpiną  po chwili poczułąm otwierające się drzwi z mojej stronie.  Justin chwycił mnie za rękę-chodź.. powolutku stąpałam powoli po ziemi a Justin czujnie mnie prowadził  po chwili się zatrzymał Justin stanął za mną i położył ręce zamiast opaski..-Gotowa?-Zależy na co ??-Gdy powiem 3 otwórz oczy  1, 2,3 i zsunął z mojej twarzy swoje delikatne dłonie.-WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO !!!!! krzyknęli  wszyscy z uśmiechem !  Byliśmy  w jakimś klubie  z tego całego zamieszania zapomniałam o swoich urodzinach ! Sala była wypełniona  mnóstwem ludzi.. zaczęłam płakać. Kamill z Ryanem  podeszli do mnie-co jest ? Nie podoba ci się ?-ZARTUJECIE ? Płacze ze szczęścia. !  krzyknęłam po czym zaczełąm przytulać wszystkich…  gdy doszłam do Justina szepnęłam na ucho do niego „ Dziękuję Justin! Jesteś cudowny „ a on odszepnął „ wszystkiego najlepszego  mała”-Idźcie się bawić …a my idziemy powiedziała Rihanna-Co czemu ?-Mieliśmy być tu tylko  na wejście a potem obiecaliśmy że się zmyjemy .. wiesz to nie nasze towarzystwo jesteśmy za starzy dla was.-Dziękuję ! przytuliłam jeszcze raz Riri i Ushera-Miłej zabawy ! PA !-Imprezę czas zacząć Krzyknęliśmy-chwila Chwila ..a prezenty ?!-Justin nie teraz ! Bawmy się !-Zgoda ale ten… musi być teraz  JB Wskoczył na scenę i wziął mikrofon-Uwaga uwaga !  Dziś są urodziny .. skierował mikrofon w stronę publiczności..-STEFANI krzyknęli wszyscy…-Hhaha  skąd wiedzieliście ? wszyscy się zaśmiali… Stefani chodź tu do mnie ! stałam z szokiem. Ktoś wepchnął mnie na scenę-Chodź nie gryzę..  i podszedł do mnie..-Kochana Stef. Twój 1 prezent został sprowadzony aż z POLSKI. Zrobiłam  minę typu wtf. A ktoś nagle zamknął mi oczy  



Rozdział 9


Zamknęłam oczy , delikatnie dotknęłam jego ust , poczułam jego rękę na swoim policzku , swoją rękę zarzuciłam na jego szyje. , nasze języki zachowywały Się jakby znały się od zawsze. Wtedy zapomniałam że  wszyscy na nas patrzą, było cudownieee. Motylki rozpierały mój brzuch czułam się jak w niebie, jego usta mm….
-6,5,4,3,2,1,  a my wciąż się całowaliśmy  Justin odsunąt swoją twarz z usmiechem przegryzając wargę  a ja ? A ja siedziałam jak głupia  pochylona, dopiero  jak Se przypomniałam że wszyscy się na mnie patrzą wstałan i wróciłam na swoje miejsce, nikt nic  nie komentował za to wszyscy się na mnie patrzyli z uśmiechami
-Ja kręcę.. przerwałam cisze wzięłam butelkę  graliśmy tak do późna ale nikt  nie powtórzył zadania.
-Ja idę spać. Dobranoc… wstałam
-Ja też idę,
-OK. to idziemy wszyscy już spać . Justin do siebie ,Miley do Stef.. Nikol do mnie  a Chaz i Chris do Ryana.
-Tak  Jest ! zasalutował  wszyscy wybuchli śmiechem
-Miley chodź ! powiedziałam po czym sama ruszyłam  do pokoju.  poszłam do łazięki, gdy wyszłam Miley już spała, położyłam się obok i odpłynęłam lecz nie na długo, w pewnej chwili poczułam że spadam i spadłam z łóżka, Kurde Miley zwaliła mnie z łóżka
-Miley przesuń się!  Powiedziałam ale ona nawet nie drgnęła, wręcz przeciwnie,  rozwaliła się na całe łózko,
-Kurwa! Wyszłam z pokoju, i weszłam do drugiego,
-Justin Śpisz ? nie odzywał się wic podeszłam  do łóżka i usiadłam
-Justin ?
-Y? powiedział zaspanym głosem podnosząc rozczochraną  głowę,
-Bo widzisz Miley  rozwaliła się na całe łóżko, i mnie zwaliła, a nie nie chce sama spać …. Mogę z Tobą ?
-Jasne. Chodź powiedział podniósł kordłe i się przesunął
-Dziękuję , Kochany jesteś
-Wiem , położyłam Si i odwróciłam  w stronę  okna, wpatrywałam się w nie,
-O czym myślisz? Spytał Just.
-Zimno mi.
-Chodź tu. Odwróciłam się tak jak mi kazał  a on się do mnie przytulił
-Yy? Just. Co ty robisz ?
-No.. ogrzewam się. Ty tez się przytul
-Aha. Wykonałam jego polecenie. Miał racj od razu było cieplej
-Działa ?
-Na razie nie… byłam ciekawa jego reakcji.  A on chciał wstać
-Co ty robisz ?
-Idę po koc, bo mi marźniesz.
-Nie!! Nie idź …zostań.
-Alee…
-Będzie mi ciepło. , chodź, po prostu mocniej się przytul  powiedziałam niepewnie. mocno mnie przytulił i zamkną oczy, nasze twarze, leżały na jednej poduszce, nasze twarze dzieliły centymetry, nie wytrzymałam i powoli przybliżyłam swoją twarz  do niego i musnęłam lekko jego usta
-Dziękuję i przepraszam. Odsunęłam się , otworzył oczy i spojrzał na mnie zaskoczony
-Za co  Dziękujesz?
-Za wszystko
-Nie ma za co… .. uśmiechną się chytrze i się do mnie przybliżył,
-A przepraszasz ?
-że złamałam jej nos.  Justin się zaśmiał, a ja zamknęłam oczy i w końcu mogłam spać spokojnie wiedziałam że jestem bezpieczna  i szczęśliwa.  Wiem że to chore bo od niedawna się znamy ale ja go kocham  , kocham go i wiem to w 100 % :D  on nie musi o tym wiedzieć. Odleciałam

 *** oczami Justina ****
Obudziłem się, otworzyłem oczy a obok mnie leżała moja Królewna. Jest taka słodka i bezbronna  gdy śpi, przejechałem ręką po jej policzku, i chciałęm wstać  ale ktoś mnie trzymał bardzo mocno, zaśmiałem się cicho i oklapłem zpowroem  wpatrywałem się w nią jak w jakiś cud Świata…. Mógłbym patrzeć na nią godzinami…..
*** Oczami Stefani ****
Nie spałam już od pewnego czasu, lecz nie otwierałam oczu czułam  wzrok JB,  Dalej byłam do niego przytulona, poczułam jak swoją zimną dłonią gładzi mój policzek , wzdrgnełam i mimowolnie otworzyłam oczy. Od razu zabrał dłoń
-Jak się spało. ? spytał speszony , uśmiechnęłam się widząc jego rozczochraną czuprynkę
-Co się tak śmiejesz? Spytał podejrzliwie
-Masz boskie włosy. Powiedziałam i przejechałam po nich ręką
-Bo to ja ! uśmiechną się i przybliżył się do mnie nasze usta dzieliły milimetry a w moim brzuchu waliły motylki,  już prawieee. .. gdy do pokoju wparowała Kamill.
-Justin wstawaj Stefani nie…. I stała z otwartą buzią
-Chyba wiem gdzie jest. Zaśmiał się JB
-Co? Ty? On? Była zakłopotana
-Sokojnie Kamill wstała z łóżka i podeszłąm do niej.  Po prostu w nocy Miley tak się rozpychała że ja nie mogłam spać,wszyscy spali a ja nie chciałam  spać sama w pokoju gościnnym wic przyszłam do Justina. Nic się nie wydarzyło, rozumiesz?
Just. Zaśmiał się z nimy Kamill
-Gdybym teraz nie weszłą to bóg wie co by się stało ale nie ważne biegne im powiedzieć że jesteś !  a i chodźcie na Śniadanie! Wybiegła spojrzałam na Justina a on na mnie podniosłam poduszkę z podłogi i rzuciłam w niego,
-Ubieraj się i chodź Golasie !<był w samych bokserkach >  i wyszłam , pięknie dziś 2 dzień a mnie nie ma w szkole,  weszłam do pokoju a tam wszystko do góry nogami…. Kurwa  Miley !!wzięłam czyste ciuchy http://www.polyvore.com/cgi/set?id=69432144
I poszłam pod prysznic, ubrana , umalowana i uczesana wyszłam z Łazięki. Niech ona sobie nie myśli że ja będę po niej sprzątać !  weszłam do kuchni ale była pusta,  salon i jadalnie też,
-Justin ?... Kamill ?.. Ryan ??  krzyczałam ale nikt się nie odezwał a w domu panowała grobowa cisza, moją uwagę przyciągnęła czerwona karteczka zawieszona na lodówce  podeszłam i zaczęłam ją czytać
„Sef. Pojechaliśmy   do Miley bo jej babcia potrzebowała pomocy bezwłocznie,  przyjedziemy późno zjedz obiad sama ~~Kamill”
Super zostawili mnie z takim Syfem !!! Wyciągnęłam z lodówki rzeczy i zrobiłam sobie śniadanie,  po śniadaniu ogarnęłam trochę dom, weszłam do swojego pokoju i ze Sm utiem na twarzy zaczełam sprzątać,   oglnie po 4 godzinach byłam z siebie dumna :)  co jak co ale ze sprzątaniem to sobie radziłam J xd. Po sprzątaniu usiadłam na łóżku i chwyciłam laptopa,  weszłam na różne stonki na TT. Dodałam posta „ Wszystko ogarnięte!  Można działać ! :D” naszła mnie ochota na portale plotkarskie, weszłam i poczytałam trochę o Justinie, okazało się że teraz ma przerwę bo chce normalnie skończyć szkołę.  Siedziałam i się nudziłam. Przebrałam się http://www.polyvore.com/bez_tytu%C5%82u/set?id=70817731
 Włączyłam muzykę i zrobiłam rozgrzewkę,  po 20 minutach byłam cała rozgrzana . Po chwili włączyłam piosenkę Justina Boyfriend i zaczełam wymyślać ruchy,  Po 2 godzinach miałam już układ  https://www.youtube.com/watch?v=twDUzEoxaMk
 Katowałam go jeszcze przez  godzinę i zadowolona z siebie poszłam pod prysznic . Była już 19. Wow. Jak szybko zleciał ten czas!  Zeszłam na dół zrobiłam sobie płatki i poszłam na górę.  Zjadłam  spakowałam się do szkoły i ubrałam w piżamkę , położyłam się na łóżku  włączyłam ciekawy film  i niewiadomo kiedy zasnęłam.


Rozdział 8


"Jak mogłaś to zrobić ?! ona ma złamany nos ! ~Justin „
Chwyciłam długopis i bez wahania napisałam
„Należało się jej ! sorki że złamałam twoje serduszko…. Justinku ..~~Stefani :) „podałam mu w tym samym czasie zadzwonił dzwonek wstałam i szybkim krokiem wyszłam z Sali. Uff… mam już do domu. Wyszłam  na podwórko. Założyłam czapkę i okulary wskoczyłam na  deskę  i omijając przeszkody odjechałam. W domu byłam sama więc chwyciłam deskę i ruszyłam na Skatepark, zbliżając się tam zauważyłam tych kozaków. Wjechałam na sp i się rozejrzałam , miałam ochotę pomęczyć deskę wic  zaczęłam katować nowe tiki
-Co sprowadza cię w nasze progi ?
-Ćwiczę ! nie widzisz ?
- oślepłem !
-Słuchaj zeszłam z deski i spojrzałam mu w oczy .. nie mam zamiaru Si z nimi więcej dziś kłócić więc zabieraj tą swoją utalentowano dupę i spływaj
-Hmm.. cięta..przegryzł wargę  spojrzałam na niego jak na kretyna
-Chodź do nas! Rozejrzałam się
-Wytłumaczyć ci ręcznie co to znaczy nie ? podniósł ręce w obronę
-Nie to nie…. Odjechał  włożyłam słuchawki w uszy  i zajmowałam Si deską, po 3  godzinach było trzeba wracać, będąc pod domem wzięłam deskę pod pachę, chciałam wejść ale drzwi były zamknięte  obeszłam  i weszłam do ogrodu zobaczyłam całą trójkę  bawiącą Si w basenie.
-O.. Steff… już jesteś ! Idź się przebierz i chodź do nas ! Krzyknął Ryan . lubiłam pływać, e tam. :D  pobiegłam na górę i  rzuciłam torbę  w kąt  i pobiegłam do łazienki  ze swoim strojem http://www.polyvore.com/cgi/set?id=70475042&.locale=pl
Byłam już przebrana , chwyciłam ręcznik zeszłam na dół i wyszłam przez taras  do ogrodu wszyscy się chlapali i śmiali. Gdy Justin mnie zobaczył odsunął się na bok i wpatrywał się w moje ciało. Bozzz. To stresujące,
-UWAGA ! BOMBA !!! poczym skoczyłam do basenu  gdy się wynurzyłam dostałam z wody xd :d heheh i tak zaczęła się bitwa wodna, Biebr też chlapałam, nie wiem czemu ale przy nim cała złośc wyparowuje, jest oazą spokoju. !
-Ja wychodzę ! powiedziała po dłuższym czasie Kamill
-Ja też  Ryan i Kamill uciekli  a ja swobodnie pływałam 
-Co ci jest ?
-Mi ? Nic a bo co ?
-Czemu ją pobiłaś ?
-Słuchaj Justin już ci mówiłam  zasłużyła sobie i tyle.!
-Zerwałem z nią.. powiedział po czym spojrzał mi w oczy
-To już twoja sprawa Just. A w moim brzuchu biły fajerweki. Patrząc w jego czekoladowe oczy.
-Stefani ja …
-Tak ?
-Ostatnio jestem jakiś dziwny zaczełam się śmiać i odpłynęłam do drabinki wyszłam owinęłam się ręcznikiem i spojrzałam na niego
-Chodź ! pooglądamy filmy !
-czyli nie jesteś zła ?
-Chodź o się rozmyślę. Wystawiłam zby :D  i weszłam do domu Na cały głos krzyknęłam …….KAMILL, RYAN, JUSTIN! ZBIÓRKA !!!
Po chwili wszyscy stali obok mnie.
-Zrobimy sobie noc filmową  zaproście kogoś Chrisa, Chaza , jakies dziewczyny tylko nie…
-Hilary  wcieli się wszyscy uśmiechnęłam się
 -Tak. Właśnie  jej :)i powiedzcie im żeby wzięli piżamy.  Macie jakieś Filmy ?
-Tak. Tata ma kolekcja horrorów!
-Extra. Z racji tego że ja i Beebs. Jesteśmy mokrzy  to pójdziemy się umyć
-UUUUU… Kamill i Ryan zaczęli swoje.
-Oddzielnie matoły !! a ty do sklepu , kupcie coś , Ryan ! Kup mi piwo.
-Zapomnij !
-No kup ! jedno :(
-Yhhh.. dobra ty też chcesz Beebs?
-Tak.
  Wszyscy się rozeszli  ja poszłam pod prysznic  ubrałam to
I Zeszłam na dół poukładałam koce i poduszki
-JESTEŚMY!!!
-Świetnie, zaraz to rozładuje, idźcie się przebrać , idę Po Justina
Stałam pod drzwiami gdy miałam pociągnąć za klamkę , lecz się wstrzymałam  i usłyszałam
-Nie Chris!...... Ona jest zajęta ! ….. spadaj! ……Nie próbuj!....... Hahah ciota ! dobra do zobaczenia.. elo , weszłam do pokoju
-Justin chodź!
-idę
-co to ? pokazałam na jego zdj. Z dziewczyną
-To? To  jest zdj. Z moja pierwszą dziewczyną Kate. <zmyśliłam>
-Awwww.. słodkie …a teraz chodź na dół . gdy zeszliśmy okazało się że już wszyscy już byli  przywitałam się z Chrisem Chazem  ale tej trójki to nie znam
-To jest  Miley, Suzan i Nikol
-Hej. Miło poznać… przybiłam z wszystkimi żółwika
-Chodźcie siadajmy. Ja usiadłam na Podłodze a JB obok mnie,  Ryan z Miley  na kanapie na drugiej Kamill i Chaz  a Chris i Nikol na Fotelu< był ogromny>. Film się zaczął z początku nie był straszny ale mam słabość do horrorów. Boje się  ale lubie oglądać , była straszna chwila a ja zakryłam oczy i się skuliłam
-Nie bój się to tylko film szepnął mi do ucha Just.  Spojrzałam na niego ze strachem w oczach
-Tak to z pewnością tylko film…
-Jeśli ci to pomoże  to możesz się przytulić  powiedział zapatrzony w film dopiero po chwili na mnie  spojrzał
-Na serio ?
-Tak..  powoli wtuliłam się w niego.
-Podniosę rękę bo mi tak nie wygodnie… powiedział i zrobił tak że teraz mnie obejmował. Na każdym strasznym momencie ściskałam rękę na jego torsie, film minął
-Co robimy ?Spytał Chris
-Butelka ?
Jasne po chwili Ryan przyniósł  butelkę , usiedliśmy w kółku
Wypadło tak że Chris musiał wyjść na Środek ulicy i krzyczeć „ kocham cię Święty mikołaju” skutek był taki że baba zaczęła na niego krzyczeć przez okno , Miley  Musiała 50 razy wbiegać i zbiegać ze schodów. Ryan musiał wyjść przed dom do jakiejś kobiety i prosić by za niego wyszła. Haahah xd :d Biedny Ryan teraz ma czerwoną rękę na policzku.  Kamill weszła na stół i tańczyła”  waka  waka „. Justin musiał zadzwonić pod pierwszy lepszy numer i  i powiedzieć „ kocham Justina Biebera a pani ?” Nikol musiała iść do sąsiaski i zapytać czy Ma pozyczyć troch papieru toaletowego  hhaha Było ostro aż nadszedł czas  na mnie
-Hmm.. Stef… Pocałuj Biebera
-Ok.
-Ale nie tak cmok tylko po francusku  przez 2 nim.
-Co ?? O_o? Nie ! Nie zgadzam się Justin tez nie!
-Justin Chcesz ? Spytał Chris
-Mi to obojętne
-Zapłacisz mi za to Chris
-Całuj a nie gadasz!  Wstałam
-Ale musze tak przy wszystkich ?
-Oczywiście! Kucnęłam obok Justina  myśląc że zaraz go pocałuje  miałam motylki w brzuchu  ale przecież to tylko gra
-Gotowy ?
-Zawsze i wszędzie! Zbliżyłam swoją twarz do jego i …..



**Kochani.. komętujcie ! czytacie to czy nie ? :(

niedziela, 17 lutego 2013

Rozdział 7


- Christian, ale mów mi Chris uśmiechnął się i podał mi rekę
-Miło poznać
-Mi również . jeździsz ?  wskazała na  moje deskę  a ja się zaśmiałam
-hahah tak ^^ ty też ?
-Jasne jestem Najlepszy w mieście ! powiedział dumnie i wypiął klatkę
-To się jeszcze okaże. ! dźgnęłam go w brzuch.
-ał.. twierdzisz że jesteś lepsza ode mnie ?
-możliwe.:D . zadzwonił dzwonek
-jaką masz lekcje panno „lepsza” pokazał  cudzysłów w powietrzu
-Matematykę  wyszczerzyłam się :D
- super ! ja też , chodź bo pani  nie lubi jak ktoś się spóźnia. Pociągnął mnie za rękę. Do Sali weszliśmy w ostatniej chwili.
-choć na koniec usiądziesz ze mną ? nadal trzymał mnie za rękę
-Jasne. Usiadłam w ławce obok Chrisa. ( ja koło okna )
-Witam! Mamy dziś nową uczennice  Panno Smith.?
-Tak ?
-wstaN i przedstaw się klasie. Wstałam.
-to konieczne ? Chris się zaśmiał a nauczycielka spojrzałam na mnie srogo
-Tak Panienko
-To tak. Nazywam się Stefanii Smith mam 17 lat i przyjechałam tu z Polski. <każdy się odwrócił > moją pasją jest muzyka, taniec i jazda na desce. Może być ?
-Tak usiądź.
-Wow. To już wiem czemu jesteś taka Ładna! Szepnął mi na ucho Chris..
Zaśmiałam się głośno
--Coś się stało panno Smith ?
-Nie nic psze pani. Resztę lekcj spędziłam na gadaniu i śmianiu się z Chrisem. Jest fajny.  Jednak to nie to co Justin.
-Panno Stefani ?
-Tak ?
-Rozwiąż zadanie. Wszyscy popatrzyli na mnie ze współczuciem ja się uśmiechnęłam i swobodnie podeszłam do tablicy chwyciłam kawałek kredy i zaczęłam pisać po sekundzie odłożyłam kredę i usiadłam w ławce wszyscy na mnie patrzyli jak na kosmitkę.
-Świetnie! Przytaknęła nauczycielka
-Ale.. ty .. przecież.. jak ?? spytał zakłopotany Chris.
- macie tu strasznie niski poziom! Miałam to w gimnazjum !!!
Zadzwonił dzwonek wic wyszłam z Sali , Chris biegł za mną, gdy dobiegł wysapał
-Kujonka !
-Ej! Wypraszam sobie !
-HAHAAH. I tak mi minęło  do przerwy na lunch, weszłam na stołówkę  wzięłam sobie kanapkę i wodę. Zastanawiałam się gdzie mam usiąść  , gdy zobaczyłam Ryana stojącego na krześle i machającego do mnie , zaśmiałam się i ruszyłam w ich stronę. Usiadłam Ryan dał mi Kiss’a w policzek
-Hej. Jak lekcje ?
-Zajebiście na wszystkich siedzę z jakimiś pannami ! hahhha roześmiał się Ryan.
- Wiesz ty co poszłam na lekcji do łazienki . wracam a tam siedzi jakaś dziewczyna na moim miejscu i flirtuje z Ryanem !!! myślałam że jej łeb rozwalę. ! baba zaczęła na mnie się drzeć !Uff…. a ty ? jak ci poszły pierwsze lekcje ?
-Dobrze.
-z kim siedzisz ?
-z Chrisem
-Jakim Chrisem ? do naszego stolika właśnie podszedł  Chris , Justin i Chaz.
-Z tym Chrisem ! wskazałam a Chrisa który właśnie posadził się obok mnie. Wszyscy usiedli – co już na mnie plotkujesz kujonku ?! Jebnełam go 
-Chaz poznaj Ryana i Stefani. Chaz podał i rękę, potem dla Ryana
-Chris to mój brat Ryan !
-Siems. Podali sobie ręce  siedzieliśmy w pełnym składzie i się śmieliśmy , zjadłam swoje więc wstałam –ok. idę .do obaczenia.!odwróciłam Się a….
 a.. na mnie wylądowała  tacka z jakąś papką  .  Odwróciłam się  a za mną stałą Hilary  cała uśmiechnięta
-Upssss… uważaj jak chodzisz paszczurze  …. Hej Justinku ! i się odwróciła się a ja nie wytrzymałam
- ze mną się  nie zadziera kurwo !!! powiedziałam i skoczyłam na nią wzięłam ją za włosy i zaczęłam jej głowo uderzać o podłogę , następnie obładowywałam ją pięściami. poczułam jak ktoś mnie odciąga
-Stefani. ! przestań!
-Kurwa puść mnie ! krzyknęłam na całą  stołówkę i wydostałam się z jego obięć,-
-I spierdalaj ratować  swoja  dmuchaną lalę !  dodałam i  przeszłam obok niego waląc go z Bara. Wyszłam ze stołówki. Panowała wielka cisza, każdy się na mnie patrzył , poszłam do łazienki
-Kurwa   ta szmata ujebała mi bluzkę . spojrzałam na twarz  na moim prawym policzku widniała wielka czerwona krecha, ta szmata  zadrapnęła mnie swoim tipsem .
-Chodź dam ci nową   niewiadomo skąd pojawiła się Kamill. Po chwili byłam już w innej koszulce.
-Zadziwiasz mnie. Powiedziała uśmiechnięta
- nie chce o tym gadać  powiedziałam chłodno i wyszłam z łazienki  widziałam plastika jak go prowadzili do pielęgniarki. Może jestem lepsza niż jej chirurg plastyczny, chociaż w końcu wyprostowałam jej nos.  Ruszyłam dalej gdy z głośników wydobył się dźwięk
-Panna Stefani Smith proszona do gabinetu dyrektora!
-Świetnie! Powiedziałam na głos wszyscy się na mnie spojrzeli  zignorowałam to i ruszyłam w stronę gabinetu.  Zapukałam i weszłam
-Dzień dobry. Chciał mnie pan widzieć ?
-Tak chodź tu , usiądź , pewnie wiesz dlaczego cię tu wezwałem
-Nie ?
-Czemu pobiłaś Hilary ?
-Wywaliła na mnie tackę z jedzeniem i mnie wyzwała!

-W tej sprawie nie mogę powiedzieć nic więcej jak…….. jesteś Extra ! uśmiechnął się.. w końcu ktoś pokaże w tej szkole gdzie jej miejsce. Wyprostowałaś jej nos? Otworzyłam buzie ze zdziwienia
-yy tak chyba tak.
-Nic się  nie stało ?
- nie nie nic. Ok. idź już na lekcje! Uśmiechnął się
-Dowidzeniaaaa. Przeciągnęłam z zdziwieniem
-3maj Się Stef !
-Taaaa… wyszłam trzaskając drzwiami . omg ! ta szkoła jest pojebana ! na korytarzach nikogo nie było a ja miałam teraz chemie , stałm pod salą … nie lubię się spóźniać  pociągnęłam za klamkę i weszłam do środka
-Dzień dobry, przepraszam za spóźnienie  wszyscy Si na mnie gapili
-Siadaj.  Wybrałam ostatnią ławkę szlak trafił że Bieber siedział przede  mną  FUCK !  od razu dostała 3 karteczki typu „Wow, nieźle nowa „ ipt. zaśmiałam się pod nosem  włożyłam słuchawki w uszy i zatopiłam się w dźwięk muzyki,  Bieber się odwrócił położył na mojej ławce kartkę i się odwrócił  rozwinęłam papierek a tam pisało ….

 **
Jesteście tam ?.

Rozdział 6


A z jego domu wybiegła jakaś dziewczyna
-Hilary ? Spytał zaskoczony Beebs.
-No a kto inny kotku ….o widzę że przyprowadziłeś koleżankę  może zaprosisz ją do domu ? byłam Zdezorientowana.
-A tak w ogóle  Jestem  Hilary. Wyciągnęła dłoń ale  ja się nawet nie ruszyłam wiedziałam że nie dotknę tego Pustaka. Patrzyłam się krzywo na Justina który stał obok niej i drapał się po głowie
-yyy.. wejdziesz ?spytał speszony Just.
- Nie. Nie Justin. Nie będę wam przeszkadzała , dzięki za wyjście do centrum i wiesz? Zatrzymałam się wzięłam oddech .. Jutro pójdę sama do szkoły. Pa. Uśmiechnęłam Si odwróciłam na pięcie i ruszyłam w stronę drzwi
-uhh.. jaka niewychowana.. Z dali usłyszałam ten pusty głos.
-Stef. Nie bądź taka ! dodał JB. Ale ja na to nie patrzyłam weszłam i trzasnęłam drzwiami. Drzwi się zamknęły a ja się o nie oparłam  i wzięłam głęboki oddech. Przyszła Kamill
-co się stało ?spojrzałam na nią
-nic idę do siebie . I ruszyłam w stronę  schodów.
-a kolacja ?
-Nie jestem głodna  krzyknęłam już z góry. walnęłam  się na łóżko i zamknęłam oczy , kurkaa!!!!Ja go znam 2 DNI!!!!!!on jest fajny i w ogóle  ale  .. ale jak zobaczyłam obok tą Hilary  to miałam łzy w oczach, czuję żal że mi nie powiedział że ma dziewczynę , Ale .!  nie jesteśmy razem więc co mnie to obchodzi ? To wszystko dlatego ze przed nim jedyna się otworzyłam, dla niego powiedziałam rzeczy  które mnie trapią i meczą.  To on mnie pociesza. To dzięki niemu uśmiech nie schodzi mi z twarzy jak jesteśmy razem.  Kur** czy  ja się zakochałam  ? Nie nie nie !!! Stefani ! ty się nigdy nie zakochujesz !Prawda kiedyś się spotykałaś z kolegami ale to nic poważnego ! zaczęłam płakać niewiadomo czemu. !Toczyłam walkę z myślami   gdy zadzwonił Telefon , bez zastanowienia odebrałam
-Hello ?
-Stef ? omg to Justin chciałam się rozłączyć ale się powstrzymałam prędzej czy później będę musiała z nim porozmawiać !
-Tak a ty to Kto ?
-Justin.
-Aha.
-Stef. To nie tak jak myślisz ona…
-Justin. ! spokojnie. Masz prawo mieć dziewczynę, przecież jesteś normalnym chłopakiem no nie ?
-Czyli nie jesteś zła ?
-No co ty !
-To jak . Kumple ?
-Kumple. Rozłączyłam się „kumple” te słowo mąciło po mojej głowie.
Jasne skłamałam! Ale co ? zależy mi na nim, i to cholernie ! nie wiem czemu, po prostu jest inny , Chcę być jego Przyjaciółką  ! Kurwa!  Co ja gadam !??? znam go raptem 2 dni. I już tak mi zawrócił w głowie ! żeby o tym nie myśleć poszłam pod prysznic, wychodząc zobaczyłam Ryana siedzącego na moim łóżku  i bawiącego się tel.
-Dłużej to się nie da ?
-Nie nie da :D co tu robisz ?!
-co się stało ?
-Nic, a co miało się stać ?
-Chodzi o Justina ?
-nie!
-Stef. Mnie nie oszukasz! Widzę jak na niego patrzysz !
-Ryan Jutro jest szkoła a ja jestem zmęczona! Wyjdź ! Ryan wstał
-Kocham cię Mała  dodał
-Ryan !
-Już idę .! idę .. powiedział ciszej  podszedł do drzwi
-Ryan !
-No idę przecież !
-Czekaj ! podbiegłam do niego  i go przytuliłam ten odwzajemnił uścisk
-nie Martw się , już wszystko jest ok.  pocałowałam go w policzek.
-Haha.. dobranoc  i wyszedł a ja wzięłam swojego laptopa i weszła na różne strony popisałam trochę ze znajomymi.  Weszłam na TT i to co zobaczyłam mnie zaszokowało !
„ Tak bardzo kocham zapach twoich perfum, tego jak mówisz i się śmiejesz. „ Jb. Opublikował taki tweet. Pewnie do Hilary.  Ja natomiast napisałam „ Mam nadzieję że jak się obudzę twój uśmiech nie zniknie „ wylogowałam się i poszłam spać. W końcu jutro szkoła. Przed snem zajrzałam w okno. U Justina paliło się światło Napisałam do niego” Idź spać bo nie wstaniesz! Dobranoc ;) ~~Stef „
W odpowiedzi otrzymałam  „ Już idę mamusiu ; )
 Miłej Nocki  :)” Uśmiechnęłam się i zamknęłam powieki
 Wstałam wyspana i wypoczęta  jak nigdy. Wybrałam zestaw
Skończyłam  wziełam  plecak i zeszłam na dół
-Witajcie. Przybysza z kosmosu powiedziałam wszyscy wybuchli śmiechem . usiadłam i dostałam kanapki pod nos.
-dziękuję
-Proszę, Kochani.. Dziś  z wujkiem wyjeżdżamy do Atlanty do mamy Ushera i wrócimy za 3 dni. . w szafce lezą pieniądze na jedzenie
-o której wyjeżdżacie ?
-O 12. Mamy samolot
-OK..Do pomieszczenia wpadł Just.
-Kurde.. nauczysz się pukać ?
-yy.. tak.  Ush. Mama mówiła żebyś przyszedł do niej i pomógł jej  z walizkami.
-Twoja mama też jedzie ? Spytała Kamill
- no właśnie! Słuchajcie mama Justa.  Jedzie z nami z racji tego Justin będzie spał tutaj przez te 3 dni. . tylko bez żadnych imprez. Zrozumiano ? wszyscy przytaknęliśmy
-ok. chodźcie bo się spóźnimy
-Ja jadę na desce. Spotkamy się przed szkołą . wszyscy Się na mnie dziwnie patrzyli
-dobra to idę po deskę i przekręcę do Aparacika żeby brał deskę  a ty Kamill weź Ryana i idźcie po Bmx ’y . wszyscy się rozdzieliliśmy. Po 5 nim  wszyscy staliśmy pod domem ,
-Chris mówił że  mama podwozi go do szkoły . założyłam plecak i wskoczyłam na deskę i ruszyłam przed siebie. Po 10 minutach zobaczyłam ogromny budynek z napisem „ Kanada High School”
-Wow ! u nas szkoła to był 1 mały budynek  zachwycał się Ryan.
- No to witajcie w nowej szkole. ! weszliśmy na dziedziniec szkoły  wszyscy  mierzyli nas wzrokiem i szeptali coś do siebie ja dumnie stawiałam kolejne kroki nie przejumjac się niczym . weszliśmy do szkoły gdy nagle podbiegła do nas ta cała Hilary
-Hej kotku… wszyscy wywrócili oczami.
-Ja idę do plan i kluczyki, chodź Ryan. Siema JB Powiedziałam i poszłam a Ryan za mną
-czekajcie ! idę z wami ! siema Just. Powiedziała i podbiegła do nas
-ok.! chodź ! krzyknęłam i się odwróciłam w stronę JB. Był smutny albo zmartwiony
-Głowa do góry Bieber ! krzyknęłam i ruszyłam dalej
**
-Dziędobry ja jestem…
-Stefani i Ryan Smith?To wasz eplany i kluczyki do szafek. Życz miłego dnia!
-yy dziękujemy
-i co macie 1 ?
- Ja biole . Powiedział Ryan
-A ja matme dodałam…
-Ja mam z Ryanem
-spoko powiedz mi gdzie jest sala 24 M !
 - na górę schodami i 3 drzwi po lewej
-ok. Siems. Ryan podszedł i mnie przytulił
-dasz rade Młoda ! wierze w ciebie ;* trzymaj się :)
Odwróciłam się i  ruszyłam przed siebie. Na moje nieszczucie tylko się odwróciłam a ktoś wjechał na mnie z deską i się wywaliłam.
-Uważaj jak jeździsz.!!!
-Yyy.. przepraszam . nic ci nie jest ? spytał dopiero teraz zobaczyłam jaki  słodki.
- nie nic. Sorki że tak naskoczyłam
-Spoko. Też bym tak zrobił :D jesteś tu nowa ? pomógł mi wstać
-Tak jstem Stefani ale mów mi Stef. Podałam rekę
-Jestem……