niedziela, 24 lutego 2013

Rozdział 20


I mam dla ciebie niespodziankę… ale to dopiero jutro. :D „ Ciekawe jaką J  „ Nie.. no możesz..oj. Biedactwo :* nie mogę się doczekać .. lecę lulku Dobranoc Klopsiku ;** „  „Snij o mnie Aniołeczku ;**” zaśmiałam się i odłożyłam telefon nawet nie wiem kiedy zasnełam..
**NEXT DAY **OCZAMI JUJU **
 I zszedłem  na dół. Mama już nie spała jak zawsze…. Podszedłem do niej i cmoknełem  jej policzek.
-Część mamuś ..
-No Witaj..<3 co ty taki zadowolony ?
-Stefani dziś wychodzi.. zabieram ją na kolację
-Co będziecie świętować ?
-Później się dowiesz..Scooter dzwonił ?
-Tak powiedział że wszystko jest gotowe ale..
-Co się stało ?
-Kate  złamała nogę na lodowisku w LA a Tifany  ma skręconą kostkę i nie będą  z wami mogły jechać a bez nowych  tancerek  wiesz…
-co ? mamo wiem… Stef.. jest Super tancerką .. i Ada.. przyjechała..  na pewno  się zgodą
-Porozmawiaj z nimi..
-Ok. idę..
-Justin ? Gdzie !
-Do Stef !
-Człowieku  jest 7 rano ! daj jej się wyspać !
-No tak .. zapomniałem
-Siadaj zaraz będzie śniadanie.. usiadłem zrezygnowany
-A i Scoot pytał się czy chcesz wziąć udział w wywiadzie
-Kiedy ?
-Jutro..
-Jasne. J
-Kiedy ostatnio wchodziłeś na TT ?
-Uuuu.. dawno.

-Justin.. ja rozumiem Stefani.. i wogle ale co z Beliebers ?
-Mamuś ! przecież wiesz że  kocham swoich Beliebers !  Spokojnie nie zawiodę ich. Idę  do naszego „Studia „ nagram dla nich Filmik wstałem od stołu i skierowałem się na dół. Ujrzałem drzwi z napisem „Prywatne” To było takie nasze małe studio domowe  http://www.google.pl/imgres?hl=pl&biw=1920&bih=936&tbm=isch&tbnid=ODq5oka6YKmmiM:&imgrefurl=http://1dinwonderland.blogspot.com/&docid=mezpoN1rRZLptM&imgurl=http://www.hip-hop.klubowa.pl/grafika_dod/studio%252520nagraniowe.JPG&w=2288&h=1712&ei=wg4qUcnwMYvjtQbCsIGIBg&zoom=1&ved=1t:3588,i:105&iact=rc&dur=1670&sig=113653582306975780335&page=1&tbnh=173&tbnw=230&start=0&ndsp=29&tx=95&ty=78
 Chwyciłem kamerę i zastanowiłem się co mam powiedzieć po dłuższej chwili  włączyłem urządzenie wiozłem gitarę i usiadłem  na wysokim krzesełku..
-Cześć tu Justin Bieber.. pewnie znienawidziliście mnie za tak długą nieobecność , bardzo was przepraszam  ale to się zmieni.. nie umiem bez was wytrzymać  kocham was.. i to cholernie ! za tydzień zaczynam trasę koncertową .! liczę na waszą obecność ! Ta piosenka na potwierdzenie tego!  Zaczołem powoli uderzać w struny i śpiewać   https://www.youtube.com/watch?v=Z_ZGDbg2JoM
 Po skończonej piosence uśmiechnąłem się i powiedziałem
-KOCHAM WAS! DO ZOBACZENIA !  wysłałem im całusa i wyłączyłem urządzenie.  Nawet nieźle. Usiadłem na fotelu i  włączyłem laptopa  po sekundzie filmik wylądował na TT, fb yt   itp.  Followałem jeszcze trochę Beliebers odpisałem  na parę listów. I wyłączyłem sprzęt. Wszedłem do kuchni mam siedziała przy stole i czytała gazetę.
-co tak długo ?
-Włożyłem w to całe serce ! jestem głodny. Co na śniadanie ?
-Siadaj! Usiadłem a mama podstawiła mi pod nos moje ulubione naleśniki.. mniam..*.*

-To już 12 ?Boże muszę jechać !ruszyłem z krzesła..
-Justin?!
-Hy ?
 Odpaliłem silnik i ruszyłem przed siebie ! pod szpitalem stało  mnóstwo reporterów…
-Kurde że nie ma ze mną Kennego.. hm m. Dam radę ..   zaśmiałem się i wyszedłem z auta..  uśmiechnięty zmierzałem ku wejściu  od razu pojawiły się przy mnie tłumy „Justin kiedy trasa?” „Justin to prawda że wracasz?”  wyszczerzyłem się i odpowiedziałem
-TEŻ WAS KOCHAM !

Rozdział 19


Justin się uśmiechnął zadziornie, położył swoją dłoń na moim policzku zgarnął z niego makaron i wsadził sobie do buzi.
-Hmm.. z ciebie smakuje Jeszcze  lepiej :D    w pewnej chwili do Sali  wparowała gromada ( Chris, Kamil, Ryan, Ada ) zaczęli się śmiać
-Przeszkadzamy ? Just, zszedł ze mnie  Podeszłąm i chciałam przytulić Ryana .. lecz ten mnie odepchnął
-Nie jestem głodny… idź się przebrać maleńka.. Wszyscy wybuchli śmiechem ja  wziełam ciuchy i wyszłam .  ubrałam to http://www.polyvore.com/bez_tytu%C5%82u_17/set?id=72671939
Zadowolona ze swojego wyglądu weszłam do pokoju który wręcz tętniał śmiechem
-A co wy  się tak śmiejecie ?
-Justin pisze z Hilary !  Just. Siedział po turecku na moim łóżku  wpatrzony w telefon, mi momentalnie mina zrzędła usiadłam obok JB
-I co takiego pisze ?
-że chce być z Beebsem ! wszyscy wybuchli śmiechem  a ja milczałam, poczuła w sercu strach  Justin widząc moją reakcję przybliżył się do mnie i mnie przytulił
-Zła ?
-Nie tylko… nie możesz bawić się jej uczuciami mimo że to suka
-Ale ja się nie bawię.. powiedziałem jej prawdę.. moje serce stanęło
-Jaką ?
-Że nie mam zamiaru z nią być i żeby dała mi spokuj bo mam kogoś innego na oku…
-Kogo ? spytałam podejrzliwie
-Nieważne.. nie chciałam   dociekać
-Gramy w karty ? Następne 2 godziny  graliśmy w karty Z Adą ogrywaliśmy wszystkich < Yeaaaahhh>   W pewnej chwili Justt. Dostał telefon i wyszedł na korytarz  po sekundzie wrócił
-Muszę jechać.. Scotter chce dopracować piosenkę..
-Szkoda.. Nie powiem byłam trochę smutna.
-Dziś już raczej nie zdążę ale będę z samego rana
-Nie przyjeżdżaj z samego rana !  wyśpij się !  odpocznij , ja mam badania, a potem wrócę autobusem!
-ZWARIOWAŁAŚ ?   podszedł do mnie i przytulił  wziełam jego twarzw dłonie i dałam mu soczystego całuska w policzek. Ten tylko się zaśmiał
-Będę jutro mała.  Ryan Kamil, Ada i Chris  zostali siedzieliśmy  jeszcze z 4 godz i graliśmy w nomo Poli , robiliśmy zdęcia, potem Chris usiadł na sierodku Sali i udawał że beczy bo nie chciliśmy nagrać filmu, gdy się zgodziliśmy skakał po całym pokoju jak małpka… :D nakręciliśmy filmik na którym było to jak się wygłupiamy i szalejemy o 21 skończyły się  czas odwiedzin  i musieli iść . P o wyjści wziełam piżamę  http://www.polyvore.com/cgi/set?id=72683269&.locale=pl
  i poszłam się umyć  Weszłąm do pokoju zgasiłam światło usiadłam na łóżku włożyłam słuchawki w uszy i  zaczełam przeglądać dzisiaj zrobione zdjęcia. Nagle zobaczyłam drobną sylwetkę w drzwiach
-Hej. Mogę ?
-Jasne Van. Siadaj ! poklepałam miejsce obok  siebie
-Bo widzisz.. ja mam do ciebie zaufanie i nie mam komu się wygadać  a ty na pewno byś  mnie zrozumiała.. możesz…
-JASNE ! wal !
-Bo widzisz.. ostatnio poznałam takiego  Harry’ego … na samą myśl o tym imieniu przeszły mnie ciarki… wiesz to był taki spotkałam…. Ja byłam z koleżankami na kręglach a on z kolegami  no i tak się zapoznaliśmy potem poprosił mnie o nr. Telefonu tak się zaczęło nasze spotykanie.. zakochałam się w nim.. on we mnie chyba też .. jesteśmy już razem 3 tygodnie  i on  zaprosił mnie w niedziele do swoich rodziców na obiad… chce Mie z nimi poznać..a ja cholernie się boję bo wiesz on jest strasznie bogaty a ja nie bardzoi jego rodzice wiesz.. ..a co jeśli mnie nie polubią ? czy on ze mną zerwie  bo nie jestem bogata ??
-Nawet  tak nie myśl.. pieniądze to nie wszystko. liczy się wnętrze!
Jeśli chce cię poznać z rodzicami to znaczy że  ma co  do ciebie poważne plany! Rodzicami się nie przejmuj! Idź tam i bądź sobą ! powal ich wszystkich na kolana ! niech wiedzą jaka  jesteś.. a jęsli im się nie spodobasz… trudno.. ! Najważniejsze że ON  cię kocha.!  Nie będzie tak  źle uwierz mi !
-Dziękuję :]
-Nie masz za co ! na mnie zawsze możesz liczyć ! pamiętaj !
-Zapamiętam… nie będę ci już przeszkadzać .. Dobranoc..
Dziewczyna wyszła a ja zrobiłam się senna położyłam się lecz coś mnie skusiło bym zerknęła na telefon.  Zerknęłam na jego ekran i zobaczyłam    * Nowa Wiadomość od Justin :* „ z uśmiechem na twarzy zaczęłam ją czytać  * Śpisz mój Aniołku ?:*”  szybko odpisałam *Właśnie się kładę mój diabełku ;* coś się stało ?O_o*  * A to musi coś się stać bym mógł do ciebie napisać ?. Aj aj .. Dopiero wróciłem ze studia.

Rozdział 18


**Oczami Justina ****
 Stefani już pojechała
-Boję się o nią .. Kamill podeszłą do mnie i przytuliła od tyłu <bez skojarzeń >
-Jest silna .. Da radę. :)
-Na pewno.. minęła  godzina  a my rozwialiśmy o mojej trasie koncertowej,  Do Sali weszła  a z nią wjechało łóżko ze Stef.
-Pani doktur ? Jak przebiegła operacja ?
-Wszystko jes dobrze za pół godz. Powinna się obudzić , Jutro zrobimy badania kontrolne i będę mogła wyjść  pielęgniarka opuściła salę , do Riri zadzwonił telefon okazało się że Usher ich potrzebuję , wszyscy pojechali a ja zostałem  usiadłem przy jej łóżku i wpatrywałem się  nią minęła godzina  a ona się nie  budziła, przestraszyłem Się trochę  dalej siedziałem przy jej łóżku  w pewnej chwili jej oczy się otworzyły
***Oczami Stefani***
Otworzyłam oczy i od razu zobaczyłam przygnębionego Justina mimo wolnie się zaśmiałam  jego cudowne oczy wpatrywały się we mnie.
-no nareszcie ! już się bałem
-E tam.. Jak widzisz się obudziłam smutas ku.. zaśmiał się
Rozmawialiśmy z jakąś godzinę
-Jesteś głodna ?
-Strasznie
-Co byś zjadła ?.
-hm.. może spaghetti
-zaraz wracam…
-Justin ?
-Nie pozwolę by cię tu głodzili  wyszedł z Sali. Oklapłam na łóżko do Sali weszła pielęgniarka na oko 20 lat. 
-Dzień dobry jak się pani czuję ?
-Dzien. dobry  Wspaniale…
-boli panią ręka ?
-Nie. Kiedy odczepicie ode mnie te płyny ?
-już powiedziała i zaczęła podczepiać ode mnie różne maszyny.
-Ten chłopak…
-Justin ?
-Tak, to naprawdę dobry chłopak roześmiałam się  
-Naprawdę !  Gdy pani..
-żadan pani ! Stefani jestem podałam jej rękę
-Vanessa, a więc jak byłaś w śpiączce on był cały czas przy tobie !  gdy miał szkołę to przyjeżdżał od razu po szkole siedział z tobą , rozmawiał z tobą, odrabiał  lekcje przy tobie, nie chodził jeść,    w  weekend  przychodził o 7 rano a wychodził o 22. Był wrakiem człowieka! Każdy mu mówił żeby jechał do domu, odpoczął, wyszedł gdzieś ze znajomymi  ale on zawsze odpowiadał to samo „Nigdzie nie jadę ! a co jeśli ona się obudzi a mnie przy niej nie będzie ?  To mój Aniołek ! Nie pozwolę jej być samej już nigdy ! „ Naprawdę  cię kocha !  zrobiło mi się ciepło na sercu,  nagle w drzwiach stanął JB
-Hej Van. :D
-Cześć, Powiedziała i wyszła.
-Dzięki Van!!  Just podszedł do mnie i podał pudełko z jedzeniem
- co ona ci powiedziała ?  spytał podejrzliwie  i usiadł na krześle
-Nic  Aniołku :D powiedziałam ze Smile’m  Justin się zaczerwienił  i ulotnił wzrok w podłogę
-Justin ?
-Tak ? spytał nie patrząc na mnie
-Ty się czerwienisz?
-Nie ależ skąd ! wstał i podszedł do okna położył ręce na twarzy by schłodzić twarz.
-No to chodź tu Smutasku bo jestem głodna jak wilk i zaraz zjem czerwonego !  Justin się zaśmiał podszedł do mnie  i usiadł  otworzył pudełko  z jedzeniem
-Smacznego !
-Dziękuję .. i wzajemnie..  wpakowałam do ust kolejną porcję makaronu
-Hmmm.. pycha !
-Widzisz? Bo ja robiłem ! powiedział dumnie wypinając pierś do przodu… Wpadłam na genialny pomysł, chwyciłam widelec nabiłam na niego trochę makaronu i klopsika  naprężyłam i klops wylądował prosto we włosach Justina , zaczełąm się śmiać
-Zginiesz marnie ! Justin odrzucił makaron i tak zaczeła się bitwa na jedzene :D Justin siedział na mnie a ja leżałam, popatrzyłam na jego brudną twarzyczkę
-Teraz mogłabym cię schrupać..



Rozdział 17


***Kilka dni później oczami Stefani ****
 Obudziłam się  o 9.00 dziś jest środa 15 czerwca dziś mam operację, o 10 przyjeżdża  Justin.. tak jest u mnie codzinnie , dzięki niemu pobyt w szpitalu  nie jest taki zły, oczywiście wszyscy mnie odwiedzają .. poznałam nawet Adę  opowiedziała mi o sobie i o JB  było mi tak głupio.. myślałam że to jego dziewczyna a to jego kuzynka ..ale ona jest świetną dziewczyną !  Kocha taniec ! tak samo jak ja ! :D Czuję że się zaprzyjaźnimy :)  okazało się że w śpiączce byłam 4 miechy ..a Justin ? Pielęgniarki mówiły że nie było dnia by do Mnie nie przyszedł… w weekendy tu spał a  po szkole przyjeżdżał i siedział do nocy.. To miłe… Kocham go ! <3  a co do tego co widziałam  w dniu śmierci.. chcę o tym zapomnieć . Ok. wracamy do rzeczywistości ! nadal leżałam w łóżku więc sięgnęłam po pilot i włączyłam TV akurat leciał wywiad  a ja się wpatrywałam  z uśmiechem i słuchałam  J- Juju  E- reporterka
E: Witaj Justin
J: Cześć Ellen :D
E: co słychać ?
J: coraz lepiej :) był taki uśmiechnięty jakby mu ktoś przykleił podkowę do twarzy !:P
E: Słyszałam że twoja koleżanka  wyzdrowiała…
J: Tak. Stefani była na zboczu śmierci ale wybudziła się ze śpiączki codziennie dziękuję za to Bogu,  Z jej zdrowiem już jest dobrze, ale dziś przechodzi ostatnią operację będzie dobrze bo jest bardzo silna i się nie podda… Podziwiam ją ..
E: to świetnie !  Trzymamy kciuki za Stefani .. Justin powiedz. nam coś więcej o tej „Koleżance „ Just się zaśmiał
J: Hmm.. Stef to wspaniała dziewczyna , jest  miła , radosna , odważna, silna i naprawdę zdrowo walnięta :d hahah w pozytywnym sensie tego słowa :P ale też bardzo wrażliwa , Pokazuje że nie można się poddawać nawet jeśli życie codziennie bije cię po tyłku. Zawsze jest pogodna i umie rozśmieszyć ludzi.. Jest sobą i to jest piękne…
E:a jak się poznaliście ?
J:mmm… to było tak że ja przyszedłem na kolację do Ushera i Rihanny . ona tam była  wiesz.. wspólna kolacja , potem spacer, wygłupy, szkoła i wspólne pasje…
E: Jakie Pasje ?
J: Stefani gra na pianinie i gitarze, tańczy i niesamowicie śpiewa.. gdy pierwszy raz poszliśmy na Skatepark bałem się że zrobi sobie krzywdę jednak ona była rewelacyjna. Pokazała że nawet takie drobne istoty jak ona potrafią  się wybić
E: Słyszałeś jak Stef  śpiewa ?
J: Justin się wyszczerzył…. Tylko pod prysznicem… Hahah
E: AHAHA no dobrze nie wnikamy ! A co z twoją karierą ?  Kiedy masz zamiar wrócić ?
J: wiesz… ja w zasadzie   nigdzie  nie odszedłem. :D  a Tak naprawdę to już niebawem :)  teraz Stefani ma trudny okres  i chcę z nią być..  podczas mojej „nieobecności”  napisałem mnóstwo piosenek ! teraz wystarczy tylko wejść do Studia i nagrywać …  Jestem pewien że do końca roku wyjdzie nowa płyta
E: a o czym są te piosenki ?
J: A tego nie zdradzę… to niespodzianka ;*
E: No dobrze .. nie możemy się doczekać, dziękuję za dzisiejszy wywiad  pozdrów od Nas Stef !
J: Nie ma sprawy ! na pewno pozdrowię kocham was :* Pa !  Wyłączyłam TV i musiałam się trochę ubrać więc  wzięłam http://www.polyvore.com/cgi/set?id=72525664&.locale=pl
 I ruszyłam ku Łazice.  Ubrana weszłam do Sali  zobaczyłą rozwalonego na moim łóżku JB  i obok siedzących Ryana , Kamill i Riri  uśmiechnęłam się  uściskałam wszystkich
-Jak się czujesz? Spytała troskliwa jak zawsze ciocia
-Wspaniale :) do Sali weszła pielęgniarka  
-Panno Stef. Gotowa? Przytuliłam Ciocie , Kamill i Ryana  podeszła do Justina i szepnęłam mu na ucho
-Jesteś najlepszym co mnie spotkało w moim  życiu..  Justin mocniej mnie przytulił
-Dasz radę maleńka ! wydostałam się z  jego uścisku  Pielęgniarka stała z wózkiem
-Dobrze się czuję, mogę iśc na własnych nogach
-Takie są przepisy
-SWAG usiadłam na wózek  z zażenowaniem. Wszyscy się zaśmieli…  ostatni raz spojrzałam na nich  byli smutni
-Niedługo wracam Smutaski…!  Powiedziałąm i pielęgniarka wyjechała z Sali , nie bałam się operacji..  wjechaliśmy na salę  położyłam się  na stole 
-Chce pani znieczulenie ?
-Tak.
-No dobrze w takim razie do zobaczenia. Powiedział i wbił mi igłę, po chwili moje powieki stały się ciężkie i zasnęłam

Rozdział 16


 Spokojnie leżącą  bladą dziewczynę  usiadłem obok niej na krzesełku, chwyciłem jej dłoń i gładziłem kciukiem
-Malutka jak się obudzisz zabiorę cię na pożądny spacer,  Musze ci tyle powiedzieć,  Mówiłem tak do niej już z dobre 4 godziny,  zachciało mi się spać
-Kochanie zaraz wrócę, idę po kawę .. spojrzałęm na nią i wyszedłem  idąc schodami szpitalu zonowu zatakowali mnie paparizzi
-Justn ! powiedz nam kim ona dla ciebie jest ! Postanowiłem odpowiedzieć
-Na razie  dobrą przyjaciółką . uśmiechnąłem się lekko
-Na razie ? Sugerujesz coś ?
-Nic nie mogę powiedzieć
-No dobrze.. a co z twoją karierą ?
-Proszę swoich Beliebers o wyrozumiałość , GDY Stefani wróci do zdrowia od razu zabieram się do pracy …obiecuję … Jak na razie ona mnie potrzebuje  zrozumcie ona jest dla mnie cholernie ważna , posmutniałem jeszcze bardziej
-Będzie jakaś nowa płyta ?
-Tak., na pewno. Mam już gotowe piosenki  wystarczy tylko wjechać do studia  i działać.  A teraz przepraszam ale muszę iść.  Odszedłem
-Po proszę kawę . MOCNĄ !  po chwili trzymałem gorący kubek z płynem w ręku,  wyszedłem z Bufetu i wjechałem windą na 5  piętro.  Idąc korytarzem zobaczyłem biegnące pielęgniarki do znajomej mi Sali.  Upuściłem kubek z kawą  i  wbiegłem do Sali,  zobaczyłem lekarzy   którzy robili coś przy Stef. Było głośno,  lekarze coś do siebie krzyczeli a pielęgniarki biegały podając różne narządy,  a ja stałęm  i wpatrywałem się w leżącą dziewczynę  moje serce pękło,  a polczki piekły od łez,  w pewnej chwili  usłyszałem.
-Straciliśmy ją ….. odłącz maszynę  spojrzałem na maszynę która pokazywała pracę jej serduszka  Kreska była prosta… ona… podbiegłem do łóżka  odepchnąłem lekarzy i zaczołem krzyczeć.
-Stefani  Nie !!!  Nie odchodź , Nie ! Zostań ! Nie możesz  ! NIE MOŻESZ MNIE ZOSTAWIĆ !!! OTWÓRZ OCZY ANIOŁKU !!!Nie poddawaj się ! Stefani 1!!! Musisz dać radę.. jesteś silna !!! Słyszysz ? Musisz ! szarpałem dziewczynę za ramiona … Proszę kochanie…..  przestałem  i zacząłem  łakać nad jej ciałem po chwili do moich uszu dobiegł dźwięki powolnego pikania podniosłem wzrok na maszynę jej serduszko zaczęło pracować
Lekarze mnie odsunęli
-Nie wiem jak to zrobiłeś ale ci się udało…  ona żyje !
***OCZAMI STEFANI****
 Zobaczyłam światło na końcu tunelu  szłam  Powoli w jego stronę  ciężko było mi stawiać kroki nagle ktoś stanął na świetle, widziałam tylko ich sylwetki 
-Mamo ? Tato? Spytałam chciałam do nich podejść ale oni cały czas się oddalali…
-Co jest ? Przecież wy nie żyjecie…. Czy ja ??
-Tak kochanie .. ty umierasz
-Nieee.. upadłam na kolana
-Chcesz wrócić ?
-Tak, co z Ryanam , wujkiem ciocią  Kamill ?
-Justinem? Spojrzałam na mamę
-Mamo ?
-Spójrz na to słońce…  po chwili pojawiłam się  w Sali szpitalnej  na łóżku leżałam … ja … lekarze  krzyczeli  i biegali po Sali  nagle w drzwiach stanął on .. Zamarł jego oczy były czerwone od płaczu,  do moich uszu dobiegł pisk spojrzałam na urządzenie.. Moje serce… Stanęło… lekarze rzekli
-Straciliśmy ją …  odłącz maszynę  Justin podbiegł do mnie szarpał moje ciało i krzczał, zaczełąm płakać.
-Starczy ! ja chcę wrócić błagam !
-Dobrze córeczko.. uważaj na siebie
-Mamo tato ? Kocham was
-My ciebie też . po chwili widziałam tylko ciemność
** OCZAMI JUSTINA ***
 Lekarze zrobili swoje podłączyli ją do kroplówek i zwrócili się do mnie
-Stefani jest teraz wykończona będzie spała, nie jest  w śpiączce ale śpi..  jakby coś się działo proszę wezwać pielęgniarkę
 Wyszli a ja  usiadłem krześle obok niej  chwyciłem jej dłoń  i pocałowałem do moich uszu dobiegł dźwięk bicia jej serduszka z moich oczu popłynęły łzy.. nie mogłem w to uwierzyć napisałem Sms’a do Ryana   pocałowałem jeszcze raz jej dłoń i szepnąłem
-Tak się cieszę że wróciłaś  Kochanie…
 Też się cieszę ….  Usłyszałem zachrypnięty głos , z niedowierzeniem podniosłem głowę  ujrzałem jej blada twarzyczkę  i jej oczy.. były takie smutne..  zacząłem beczeć …
-Na reszcie !  tak tęskniłem  przytuliłem ją …





Rozdział 15


Ryan ? Nigdy go takiego nie widziałem   usiadł podparł ręce  o kolana  i chwycił się za głowę płakał tak jak  i Kamil. Ush , Rori i Pattie  próbowali być twardzi lecz było widać że jest im ciężko. , mijały godziny a  chodziłęm z kąta w kąt , lekarze nie wychodzili z Sali  wkurzyłęm się i kopnąłem krzesło.
-Jebany szpital !
-Justin spokojnie !
- Nie będę spokojny do póki  nikt  mi nie powie co z nią jest!! Krzyczałęma z Sali wyszedł Lekarz  wszyscy do niego podbiegliśmy  a on zaczął mówić. Bałęm się to było jak czekanie na wyrok.
-Pani Stefani jest w  bardzo złym stanie . Straciła bardzo dużo krwi, walczyliśmy do końca  ale… na razie jest w śpiączce , lecz to nie koniec złych wieści, Podczas badań wykryto u niej raka skóry  na rękach, pocieszające w tej sytuacji jest tylko to że czarniak nie jest szkodliwy i da się go usunąć bez żadnych problemów. Na razie jednak musimy poczekać aż się wybudzi . Moje oczy znów napełniły łzy  Ryan chwycił się za głowę i przeklął .. odszedłem usiadłem na krześle i tempo wpatrywałem się w ścianę  mama usiadła obok mnie
-To moja wina !  mama chwyciła mnie za głowę i przysunęła do siebie .. gładziła mnie  po włosach
-Nie mów tak kochanie 
 -Gdyby nie ja ona by tu  nie wylądowała
-Jus.! To nie twoja wina !  płacz jej nie pomoże !  bądź silny ! wtrącił się Ush.  Po 20 minutach Lekarze powiedzieli że  można wejść do niej. Natychmiast wstałęm  i poszedłem do Sali. , otworzyłem drzwi  i ujrzałem ją … mojego małego umirającego Aniołka . Byłą taka blada i bezbronna. Do jej ciała było przyczepione mnóstwo rurek.   Moje oczy pochłonęły łzy.  Podszedłem do jej łóżka i chwyciłem jej zimna dłoń .. usiadłem obok na krześle  nie puszczałem jej dłoni  wpatrywałem się w jej bladą ale piękną twarz  mijały godziny a ona się  nawet nie ruszyła
-Justin ? Jedziemy do domu. Mama weszła
-Nie!  Nigdzie bez niej nie jadę !
-Just. Wiem że ci ciężko ale jutro szkoła.
-Mamo ! Nie Niepojadę jutro do szkoły. ! błagam…
- No dobrze ale chodź chociaż się przebrać , umyć i zjeść, Jak Stef się obudzi nie  będzie chciała  cię zostać śmierdzącego. Zaśmiała się , lekko się uśmiechnąłem
-Tak, masz rację , ale za godzinę tu wracamy.!
-Dobrze ..
-Zaraz wrócę mała….  Szepnąłem i wyszedłem z Sali
** Z PUNKTU WIDZENIA 3 OSOBY ***
 Mijały godziny, dni miesiące  a dziewczyna się nie budziła, chłopak walczył, był wrakiem człowieka bez niej był nikim !  Jego plan dnia był prosty! Szkoła szpital, szpital szkoła , czuwał przy mniej całe dnie, w szkole był nieosiągalny , na jego twarzy nie gościł już uśmiech, tylko ona umiała sprawić by się pojawił . obwiniał się o wszystko.  Jego serce kruszyło się z dnia na dzień  po szkole od razu  szedł do szpitala  siadał przy jej łóżku i z nią rozmawiał  wiedział że go słyszy , kładł się obok niej i opowiadał jej o swoich uczuciach i wydarzeniach, lekarze tracili nadziję  że się obudzi  lecz on się nie poddawał ! dla jej całej rodziny  była to wielka Trauma. Nikt nie mógł normalnie funkcjonować , bali się że nie nadejdzie  dzień w którym ona się obudzi…
** OCZAMI JUSTINA ***
 Zadzwonił ostatni dzwonek  spakowałem książki do plecaka i ruszyłem przed siebie nagle  drogę zaszłą mi Hilary odkąd Stefani jest w szpitalu  przystawia się do mnie znowu
-Hej Justinuś . co robisz wieczorkiem ?
-Nie twoja sprawa
-Justinku powiedz…
-Jestem w szpitalu
-Ehh.. a ty znowu  do tego szpitala ? Zrozum że ta suka zdechnie ! to jest tylko kwestia czasu !
-Zamknij mordę !! Krzyknąłem zagotowało się we mnie 
-Ona nie jest żadną suką !  jest w 100 % lepsza od ciebie !  Nie dorastasz jej do pięt plastiku ! Więc zabieraj tę swoją plastikową dupę i Spierdalaj !!
-Jeszcze tego pożałujesz ! powiedziała i odeszła  zdenerwowany wsiadłem do samochodu  rzuciłem plecak na  tył i oparłem głowę o  kierownicę
-Nie becz Justin! Tylko jedź do swojej królewny !  powiedziałem i odpaliłem silnik auta.
 Zatrzymałem samochód na  szpitalym parkingu,  jak codziennie zatakowali mnie fotoreporteży  i zaczeli zadawać pytania  „ Czemu ona jest dla ciebie taka ważna ?” „ Czy coś cię z nią łączy ?” „ Czy to prawda że już nie kochasz swoich Beliebers ?”  olałem to i wszedłem do środka.  Przechodząc przez korytarz  zaszedłem na recepcję
-Cześć Van :)
-Cześć Justin :)
-Wiadomo już coś ?
-Bez zmian :(  zrobiłem smutną minę
-Nie martw się .Będzie dobrze !
-Tak dziękuję … powiedziałem i ruszyłem  ku  Sali 567 wziąłem  głęboki wdech  i wszedłem ujrzałem……

 

Rozdział 14


-Wejdziecie? Spytał Justin-Jasne. Odpowiedzieli chłopcy-My nie musimy pogadac powiedziała Kamill-„My „?  Spytał zdziwiony Just.-Dziewczyny..-Aha.. no ok.-To do zobaczenia dziewczyny poszły a ja stałam i patrzyłam na Justina  o on na mnie  Just. Chciał mi  coś powiedzieć ale ktoś pociągnął mnie za rękę-Chodź Stef! Powiedział miley Justin spojrzał na mnie smutny  dziewczyny zaciągnęły mnie do mojego pokoju.-O co wam chodzi ?-Opowiadaj!-Opowiadaj co ?-Co jest między tobą a Justinem !-My… My jesteśmy przyjaciółmi.. powiedziałam i spojrzałam na nie krzywo.-O ile wiem przyjaciel nie wpychają sobie języków do gardeł !-Skąd .. Ryan ! aaaaaa.. my na serio jesteśmy przyjaciółmi.-Czujesz coś do niego ?-Ja.. ja.. sama nie wiem,.. chyba tak. Tak czuje.. ale my .. on chyba mnie nie.. mnie nie chce …-Dziewczyno Zwariowałaś ?! w życiu nie widziałam tak zakochanego Justina !  w moim sercu zaczeły strzelać fajerwerki ale w głowie nochodziły pytania „ czy to możliwe?” „jak ?”  itp.-Alee-Nie ma żadnego ale.  On cię kocha i my to widzimy !-To nie Możliwe!  Justin? On jest sławny może mieć każdą .. nie dane było mi skączyć.-ale woli ciebie. Stef jesteś wyjątkowa!.. A Justin  nie patrzy na sławę czy pieniądze!  Tylko na wn.ętrze  a twoje wnętrze jest piękne !  i on to widzi!-Sądzisz że …-On się w tobie zabujał !** Oczami Boskiego *** Weszliśmy do domu mama już była.-Hej mamo.!-część Justin! Witajcie chłopcy !-dzień dobry odpowiedzieli wszyscy-Jesteście głodni ?- Nie dziękujemy,-Idziemy do mnie !-Dobrze. W pokoju Chris walnął się na łóżko  Chaz i Ryan  włanczali konsolę a ja usiadłem w fotelu i przeglądałem zdj. W telefonie-To mów. Powiedział z Nienacka Chris.-Co mam mówić ? nie odezwałem wzroku od zdjęcia  -Co między wami jest!
-Między kim ? spojrzałem na Chrisa
-Just.! Nie udawaj ! co cię łączy z Stef ? wlepiłem wzrok w zdjęcie i z trudem powiedziałem
-Jesteśmy przyjaciółmi….. w pewnej chwili Ryan  podszedł i wyrwał mi telefon z ręki
-O ile wiem  przyjaciele  się nie całują i nie mają swoich zdjęć w telefonach ! wskazał na zdjęcie Stef. W moim telefonie.
-No i co ? Prawda Kocham Ją !CHOLERNIE JĄ KOCHAM  !!I co z tego ? jak ona mnie nie ?
-Stary! To moja siostra ja wiem kiedy ona jest zakochana …..
**Oczami Stefani***
Niedługo potem dziewczyny opuścił mój pokuj, kłapnęłam na łóżku i zaczęłam myśleć o JB ostatnio tylko o nim myślę,  kurde całowałam się z nim ! Omg ! Stef !  szok ! nagle zadzwonił mój telefon. Odebrałam to był Justin .:D
-No Hej ! :)
- Stef…. Chciałabyś się przejść na spacer ?
-Jasne
-Ok. to za 10 minut będę :D
-Pa .!
Aaaaaaaaaaaaaa zaczęłam wiszczeć . :D po chwili się ogarnęłam i przebrałam w to file:///C:/Users/admin/Desktop/Kamilcccia/Opowiadanie/PARK%20..%20-%20Polyvore.htmUsłyszałam dzwonek więc zbiegłam
-Ślicznie wyglądasz :D
-Dziękuję ty również ;*   http://www.google.pl/imgres?q=justin+bieber+as+long+as+you+love+me+ubrania&hl=pl&tbo=d&biw=1920&bih=979&tbm=isch&tbnid=79CI58tOKnSHDM:&imgrefurl=http://www.eska.pl/hotplota/news/justin_bieber_nie_zna_sie_na_modzie_ubiera_go_selena_gomez_zdjecia_justin_bieber_selena_gomez/64816%3Fzdjecie%3D1&docid=udSO5kplPAtAXM&itg=1&imgurl=http://cdn10.thumbs.common.smcloud.net/common/7/0/s/700678rzZ6.jpg/r-600,0-n-700678rzZ6_justin_bieber_selena_gomez_i_justin_bieber_dziewczyna_justina_biebera_justin_bieber_bez_koszulki_zdjecia_seleny_gomez_styl_justina_biebera_justin_bieber_as_long_as_you_love_me_justin_bieber_i_jego_dziewczyna_selena_gomez_na_golasa_justin_bieber_nie_zna_sie_na_modzie_ubiera_go_selena_gomez_zdjecia.jpg&w=600&h=467&ei=gEkeUZN08YriBM26gMgB&zoom=1&ved=1t:3588,r:82,s:0,i:332&iact=rc&dur=432&sig=103255041705197209678&page=2&tbnh=192&tbnw=243&start=45&ndsp=56&tx=117&ty=75Justin się zaśmiał
-To idziemy ?
-Tak. Jasne. Wyszliśmy .  w drodze śmieliśmy się i rozmawialiśmy  jak gdybyy nic, gdy  chodziliśmy  parkowymi uliczkami  i się wygłupialiśmy  Just, wyciągnął  Swój telefon  i zaczął robić Foty.
-Justin.! Nie spamuj !
-No weź tylko trochę ! spojrzał na mnie błagalnie..
-Ale razem !
-Ok. ucieszył się i zaczęliśmy sobie pstrykać fotki  raz on mi  raz ja mu a potem wspólnie  Po godzinnym męczeniu aparatu położyłam się na trawę.
-Zmęczyłam się tymi zdjęciami  Jus.  Stanął na de  mną  z telefonem
-Justin już starczy proszę !
-No ok.  położył się koło mnie zrezygnowany. W pewnej chwili  Just podniósł się < tak że podpierał się na łokciu  i  był odwrócony w moją stronę >
-Wiesz… to co się wydarzyło w domu….
-Justin ???? Odwrócił się i spojrzał  w stronę ładnej dziewczyny, była ubrana w to http://www.polyvore.com/_____/set?id=70024093-Adrianna ? Justin automatycznie się podniósł , podszedł do blondynki  podniósł ją i zaczął kręcić wokół siebie
-Tak dawno się nie widzieliśmy ! co ty tutaj robis z?
-Przyjechałam na stałe. Koniec z Podróżami. ! Jak na razie ;|
-Ale się zmieniłaś !
 Powoli wstałam  Nie podchodziłam do nich, Justin chyba o mnie zapomniał  minęło  10 minut a on nawet na mnie nie spojrzał, nie chciałam im przeszkadzać więc  odeszłam  nie musiałam się starać  Jus. Wcale mnie nie zauważył  odeszłam a z moich oczu pociekły łzy, Pozwoliłam im swobodnie spływać po policzkach. Moje serce zaczął wypełniać ból i miliony pytań na których nie znałam odpowiedzi , zaczęłam biec w pewnej chwili  zobaczyłam błysk i poczułam ból
** Oczami Justina ***
 Nie widziałem Ady już 4 Lata , stęskniłem się za nią , zaczęliśmy rozmawiać  a ja tak się pochłonąłem rozmową że  zapomniałem o Stef.
-A tak w  ogóle to poznaj … odróciłem się by pokazać na Stefani  ale jej tam nie było.
-Stef ? Stef !! zacząłem krzyczeć  w pewnej chwili usłyszałem głośny huk  i pisk opon. Spojrzałem w tamtą stronę i zamarłem na ulicy  leżała Stef.  Podbiegłem do niej  i klęknąłem przy niej.  Chwyciłem jej  głowę  w ręce  i krzyczałem „ wezwijcie karetkę ! Pomocy !” leżała całą blada w wielkiej kałuży krwi  łzy leciały z moich oczu strumieniami  złąpałem jej dłoń i ją pocałowałem
-Nie Stefani.  Nie rób mi tego !  Jesteś silna ! Nie poddawaj się ! wytrzymaj Aniołku … dla mnie …  płakałem nad jej ciałem   po chwili zjawiła się karetka
-Jadę z wami…
-Kim dla niej jesteś ?
-Chłopakiem
-No dobra , szybko. Wsiadaj ! karetka jechała na sygnale , a lekarze podpinali różne urządzenia do mojego Aniołka .  Gdy dojechaliśmy w ekspresowym tempie zabrali ją na salę operacyjną .  nie było można mi tam wejść , zostało czekac nna korytarzu w mojej głowie wszystko się waliło  chwyciłem za telefon
-Halo ?.. Nie mogłem wydusić z siebie ani słowa
-Stefani.. ona …
Nie mogłem mówić  przez płacz.
-Co jest ze Stef ?! Gdzie jesteście?
- w szpitalu.
-Już jedziemy. Rozłączył się  a ja chwyciłem się za głowę  i ryczałem jak dziecko.  Nie minęło 10 minut a na korytarz wibiegli wszyscy (Usher, Riri , Kamill,  Ryan i moja mama )
 Ryan podbiegł do mnie i chwycił w barkach
Co jej się stało ? Mówił zapłakany
- No moja wina !  upadłem na podłogę  Usher pomógł mi wstać
-Co się dokładnie wydarzyło ?
-Poszliśmy do parku, było dobrze  ale ja spotkałem Adę i pochłonęła mnie rozmowa a gdy się odwróciłem jej nie było.  Zacząłem  ją wołać i krzyczeć ale nigdzie jej nie było potem usłyszałem tylko Huk i pisk opon . znowu zalała mnie fala łez